Teksty na każdy temat (Reklama: Laptopy ,Darmowe ogłoszenia )
Nie wiedząc, czy osiągnę ten cel podstępem i zręcznością, byłem zdecydowany w razie konieczności użyć broni. Ze współpracy towarzyszy zrezygnowałem z góry, a to w obawie, że popsują mi szyki.Nie wątpiłem ani przez chwilę, że uda mi się dotrzeć do jeńca. Przecież czerwoni nie przeczuwają nawet, że tu jestem. Ajeżeli nawet wystawią warty i będą wyglądać niebezpieczefistwa, preria pochłonie ich uwagę.Jak wspomniałem, plac z drugiej strony otaczały strome ściany skalne, do których dostęp był niemal niemożliwy, zwłaszcza w nocy. Pamiętałem o tym dobrze, że Komancze, jako ludzie prerii nie umieją chodzić po górach i będą uważali te skały za niedostępne, podczas gdy ja znajdę miejsce, z którego będę mógł podkraść się do nich z góry. O podejściu od strony prerii nie można było nawet myśleć. Wkrótce znalazłem, czego szukałem. Tam, gdzie podczas ostatniej mojej bytności leżeli jeńcy a gdzie teraz spoczywał zawinięty w koce dobytek Komanczów, skała nie była wyższa nad siedem metrów. Podłoże jednego z jej cyplów, wysuniętego nieco naprzód, nie było skaliste; na żyznej ziemi rosły drzewa i krzewy.

(Reklama: )
