Teksty na każdy temat (Reklama: Yerba Mate ,)
A gdyby nawet udało mi się ich powalić, zdążą podnieść alarm. Czy potrafię więc wyzwolić Dżafara z więzów? Czy wiem, dokąd się z nim udać? Na prerię? Przecież tam stoją warty! Podciągnąć go na lassie? Gdyby nawet Dżafar umiał drapać się po górach, czerwoni pochwycą nas, zanim zdążymy dotrzeć do cypla. Nie chcąc się narażać na zbyt wielkie niebezpieczeństwo, zrezygnowałem z tego planu.Cóż jednak począv? Dżafara muszę uwolnić. Sprawa jest bardzo prosta. Na dole leży wódz. Próba obezwładnienia go grozi wprawdzie również gardłem, ale bądź co bądź łatwiejsze to, niż schwytanie Persa. Jeżeli mi się manewr uda, oswobodzę jeńca przez wymianę.Po krótkim namyśle przerzuciłem koniec długiego lassa i spuściłem się po nim. Dotarłszy na dół, zacząłem nadsłuchiwać. Cisza, żadnego szmeru. Wódz leżał opodal. Śpi z pewnością; gdyby czuwał, usłyszałby szelest.Podczołgałem się ku niemu po ziemi. L,eżał z głową opartą o skałę.Przybliżyłem ucho; oddychał miarowo. Podniosłem się nieco ująłem go lewą ręką za szyję, równocześnie zaś wymierzyłem mu dwa potężne uderzenia pięścią.

(Reklama: )
