Teksty na każdy temat (Reklama: ,)
Pozsiadali z koni, rozpalili ogniska; mogłem się im dokładnie przyjrzeć. Czuli się tu tak bezpiecznie, że nie myśleli wcale o przeszukaniu okolicy. Po napojeniu koni, zaprowadzili je na sąsiednią polankę, aby się pasły spokojnie. Potem zebrali się dokoła ogniska. Po niedługiej chwili poczułem ostry zapach pieczonego mięsa. Wywnioskowałem, że upolowali po drodze zwierzynę.Ujrzałem również jeńca; leżał związany przy ognisku, najbardziej ode mnie odległym. Indianie byli zmęczeni dłuższą od naszej, męczącą jazdą. Więc przewidywałem, że ułożą się do spoczynku natychmiast po jedzeniu. Tak się też stało. Wódz wydał rozkazy, ustalił porządek. wart, po czym, oddaliwszy się od swych ludzi, położył się pod skałą i okrył kocem.Uświadomiłem sobie dokładnie, że wykonanie mego planu nie będzie wcale łatwe. Wszystkie ognie pogasły. Paliło się jedynie ognisko jefica, przy którym siedziało dwóch wartowników. Zamierzałem potajemnie wykraść Dźafara. W dole było ciemno, spuszczenie się więc po lassie nie nastręczło żadnych trudności. Ale co potem? Jeżeli się zbliżę do ogniska, obydwaj wartownicy zobaczą mnie z pewnością.

(Reklama: )
