Teksty na każdy temat (Reklama: ,)
Do licha! Cóż to za żarty! Jim Snuffle nie jest z tych, co pozwala sobie uszu natrzeć. Ale zashxżył na to! Oho! Czymże to? Tym, że opuścił to miejsce bez mego pozwolenia. Nie potrzebujemy takich kompanów, którzy działają na własną rękę. W jaki sposób wpadłeś pan na pomysł oddalenia się stąd? Chciałem zobaczyć, gdzie się kryją czerwoni. Spotkałem wodza. Czy być może? A to niemiła sprawa! Przeciwnie, bardzo miła. Złościło mnie tylko to, że pana ze mną nie było. Ten czerwony łotr byłby bez wątpienia wpadł w nasze ręce. Gdybyś pan pozostał tutaj, schytalibyśmy go o wiele łatwiej.Gdzieś go pan spotkał? O jakieś trzysta kroków stąd. Pełzałem cicho wśród zarośli, on zaś pełzał w moim kierunku. W pewnej chwili omal nie zderzyliśmy się głowami. Rozpoczęła się niema walka. I w rezultacie żaden z was nie zmógł przeciwnika. Well. Ma pan rację. Wolę jednak, żem go nie schwytał, niż gdybym miał zostać jego jeficem. Kanalia! Wywinął mi się z rąk, jak piskorz. Trzymał nóż; nie miałem czasu na wyciągnięcie bagnetu, musiałem bardzo uważać, aby mnie nie przebił.

(Reklama: )
